Narodziny
Urodziłam się i jestem. Że co, że niby nie możliwe, że pamiętam? Jesteście w mylnym błędzie! Pamiętam! Każdy koń pamięta swoje narodziny! To u Was jest coś nie tak – jak można nie pamiętać tak ważnego momentu? Zobaczyłam wtedy mamę i ciocię i te inne koniowate, które potem się od nas wyprowadziły, ale pamiętam…
Ciocia nie była od początku była jak już wstałam i kochałam już mamę. Ciocia wygląda inaczej – chodzi na dwóch nogach i nie ma uszu tylko takie wyrostki – ciocia jest człowiekiem, ale mi to nie przeszkadza.
Generalnie to lubię człowieków, człowieki są fajne, bo przytulają i dają jeść. Za jeść najbardziej lubię, bo jedzenie jest najważniejsze na świecie i wszyscy to wią. W jedzeniu najbardziej lubię trawę, i jabułka i marchwie lubię, buraków nie lubię i oddaje mamie, mama za buraków to nawet biegać się godzi…