<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Końskim Okiem</title>
	<atom:link href="http://www.konskim-okiem.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.konskim-okiem.pl</link>
	<description>Świat oczami klaczy Łaciatej</description>
	<lastBuildDate>Sat, 22 May 2010 13:05:02 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.5</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Ochwat</title>
		<link>http://www.konskim-okiem.pl/czlowieczym-okiem/ochwat.php</link>
		<comments>http://www.konskim-okiem.pl/czlowieczym-okiem/ochwat.php#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 May 2010 13:05:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kasia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Człowieczym okiem]]></category>
		<category><![CDATA[kopyta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.konskim-okiem.pl/?p=70</guid>
		<description><![CDATA[Z blogiem jak widać działo się źle i dopiero niebawem zacznę naprawić to co było zepsutę czytaj posty wrócą na swoje miejsce, a tymczasem nowości niemiłe&#8230;
Łaciata wczoraj dostała ochwatu, nagle i niespodziewanie zaczęły jej grzać koronki, potem przestały więc i ja zaprzestałam paniki ale na forum zarzuciłam temat i zostałam ostrzeżona, poszłam skontrolować sytuacje a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z blogiem jak widać działo się źle i dopiero niebawem zacznę naprawić to co było zepsutę czytaj posty wrócą na swoje miejsce, a tymczasem nowości niemiłe&#8230;</p>
<p>Łaciata wczoraj dostała ochwatu, nagle i niespodziewanie zaczęły jej grzać koronki, potem przestały więc i ja zaprzestałam paniki ale na forum zarzuciłam temat i zostałam ostrzeżona, poszłam skontrolować sytuacje a tak spokojny konik stoi&#8230; Tenże konik jednak wyszedł z boksu na sztywnych nogach a na tetnicach waliło jak głupie&#8230; Godz 23:30 tel do weta &#8211; chłodzić, jutro przyjedzie. Chłodziłam zatem, wodą, żelem i jak zamarzły woreczki to lodem. Opuchlizna zeszła, kopyta chłodne, tetnienie ustało a koń wyluzowany z ugiętą nóżką stoi, czyli czas sie zdrzemnąć (taaa a kto powiedział że tylko koń na głowie &#8211; dziecie tez zapragneło  w środku nocy opieki nagłej i dokarmienia&#8230; poszłam spać jak zaczeło sie robić jasno)&#8230; Rano wyglądało że ok tylko lekkie usztywnienie chodu zostało. Wet jednak jadąc do nas miał wypadek samochodowy i dotarł popołudniu już&#8230; Mała dostała zastrzyk, ale zastrzyk to sie łatwo mówi nie&#8230; Najpierw na widok weta (konie maja w głowach wykrywacz wetów wmontowany) spierniczała rączym kłusem bez żadnych usztywnień byle szybciej i dalej. Potem usiłowała weta zabić stając dęba i autentycznie atakując, w końcu zgodziłam sie na dutke mówiąc że to i tak nie pomoże (raz jej wet kiedyś dudkę założył to nastąpiło pogorszenie), po szarpaninie, atakach, zaplątaniu w uwiąz i tym podobnych historyjkach. Staneła i dała sobie<em><strong> normalnie</strong></em> zrobić zastrzyk dożylny. Dostałam zjebke od weta że konia nie umiem wychować, że dziki i że więcej do niej nie przyjedzie&#8230; I tu oto stanełam na granicy gdzie natural i imprinting w postaci mojego ukochanego konia z którym zawsze i wszędzie można zrobić wszystko nie zadziałał a zadziałało &#8220;łamanie&#8221;&#8230; Jakoś tak nie koniecznie to rozumiem, czy ona mnie oszukiwała z tym strachem i paniką, czy zadziałał jakiś odruch z ta dudką &#8211; nie wiem. Ja zawsze byłam pewna że ona to robi ze strachu &#8211; poza tym zastrzyk to jest jedyna sytuacja w której nie panuję nad swoim koniem&#8230; Wet potem rozładował sytuację i uspokoił mnie że juz będzie ok i że rozumie że ja z nią mogę wszystko ale i inni powinni móc &#8211; tylko jacy inni&#8230; nikt od niej nic nie chce nikt oprócz mnie nie wymaga niczego wielkiego&#8230; musze sie z tym przespać i to nie jedną noc, ale i tak natural rządzi bo w porównaniu z innymi wariatami mój jest najspokojniejszy <img src='http://www.konskim-okiem.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Teraz tylko tydzień diety i już ma być normalnie &#8211; oby&#8230;</p>
<p>A tak na marginesie &#8211; to nie natural nie zadziałał tylko ja nie potrafiłam zadziałać tauralnie a to jednak różnica&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.konskim-okiem.pl/czlowieczym-okiem/ochwat.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kopytki</title>
		<link>http://www.konskim-okiem.pl/ogolnie/kopytki.php</link>
		<comments>http://www.konskim-okiem.pl/ogolnie/kopytki.php#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Oct 2009 19:51:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łaciata</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólnie]]></category>
		<category><![CDATA[kliker]]></category>
		<category><![CDATA[kopyta]]></category>
		<category><![CDATA[rozczyszczanie]]></category>
		<category><![CDATA[werkowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.konskim-okiem.pl/?p=61</guid>
		<description><![CDATA[Dziś znowu nudno. Ostatnio ciągle jest nudno, bo ciocia wyjeżdża autem i jej nie ma. Potem wraca i pachni końmi – ładnie pachni. Te inne konie to już znamy z mama z zapachu, ale wczoraj to pachniła całkiem obcymi i mówiła, że hubetruas był, czy jakoś tak. Nie ważne to było, ważne że więcej jeść [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-62" title="nuda" src="http://www.konskim-okiem.pl/wp-content/uploads/2009/10/Koniowate-7041-300x225.jpg" alt="nuda" width="300" height="225" />Dziś znowu nudno. Ostatnio ciągle jest nudno, bo ciocia wyjeżdża autem i jej nie ma. Potem wraca i pachni końmi – ładnie pachni. Te inne konie to już znamy z mama z zapachu, ale wczoraj to pachniła całkiem obcymi i mówiła, że hubetruas był, czy jakoś tak. Nie ważne to było, ważne że więcej jeść dała, bo coś nam ostatnio żałuje sianka&#8230; Cały dziś dzień  był dziwny choć nudny. Najpierw po śniadaniu wygoniła nas na błoto i nie było co robić. Potem mnie schowała do boksu, a mama została w błocie i jej nie widziałam, dobrze, że chociaż marchwie były&#8230; A potem wiecie co wymyśliła? Nogi mi moczyć chciała! Po co przecież cały dzień w błocie jesteśmy! Mokro jest! Ale ona marudziła, że trzeba umyć i że się muszę uczyć w razie czego&#8230; Jakiego czego? Co to w ogóle jest CZEGO? Człowieki mają nie po kolei między uszami co to ich prawie nie mają&#8230; Jak już ją nauczyłam, że ma kliknąć jak trzymam nogę w wiaderku to mi dała spokój – ile to się trzeba napracować, żeby człowieki coś pojęły&#8230; Spokój był krótko, na długość zjedzenia 5 marchwiów, a potem przyszedł ciociowy mąż (ona mówi, że mąż, ale co to mąż to ja nie wiem) i mi kopytki ucinali. Ucinali i ucinali, aż ciemno było. Jak już było mocno nudno od ucinania to chciałam sobie iść, ale oni się uparli i ucinali dalej. Jak wszystko ucieli – dobrze, że trochę zostawili – to mi dali sianko, a potem puścili do mamy, ale już było ciemno wtedy to stałyśmy przed stajnia i czekałyśmy na kolację. W sumie dzisiaj oprócz nudów było dużo siana, a to fajne jest – najfajniejsze w dziś dniu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.konskim-okiem.pl/ogolnie/kopytki.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Człowiek w drzewach i największe auto</title>
		<link>http://www.konskim-okiem.pl/ogolnie/czlowiek-w-drzewach-i-najwieksze-auto.php</link>
		<comments>http://www.konskim-okiem.pl/ogolnie/czlowiek-w-drzewach-i-najwieksze-auto.php#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Oct 2009 16:10:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łaciata</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólnie]]></category>
		<category><![CDATA[spacer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.konskim-okiem.pl/?p=56</guid>
		<description><![CDATA[Ciocia się zreflok&#8230;  zrolfok&#8230; Ciocia znaczy znowu jest fajna.  Stałam długo i gapiłam się na to przezroczyste co ciocia tam za tym mieszka i chyba ją namówiłam.
Przyszła i mnie zabrała z wybiegu, zgłaskała mi cały piasek, wyczesała skrócony ogon i poszłyśmy&#8230;
Dziś już starałam się nie jeść tak trawy, w sumie to nawet długo o tym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><img class="alignleft size-medium wp-image-57" title="foto 002(1)" src="http://www.konskim-okiem.pl/wp-content/uploads/2009/10/foto-0021-225x300.jpg" alt="foto 002(1)" width="225" height="300" />Ciocia się zreflok&#8230;  zrolfok&#8230; Ciocia znaczy znowu jest fajna.  Stałam długo i gapiłam się na to przezroczyste co ciocia tam za tym mieszka i chyba ją namówiłam.</p>
<p>Przyszła i mnie zabrała z wybiegu, zgłaskała mi cały piasek, wyczesała skrócony ogon i poszłyśmy&#8230;</p>
<p>Dziś już starałam się nie jeść tak trawy, w sumie to nawet długo o tym nie myślałam, bo było dużo ciekawych rzeczy do oglądnięcia. Było auto, ale nie takie zwykłe &#8211; to było największe na świecie, miało chyba z milion tysięcy i pół metra, a na pewno było większe od innych. A głośno hałasowało, że hoho! To się przyznam, że nawet się trochę bałam, ale jak kopnęłam powietrze i kwikłam to sobie pobiegło to paskudztwo. Ha! Przestraszyło się!</p>
<p><span id="more-56"></span></p>
<p>Potem było drugie auto, takie z dużą paszczą i zembiskami, ale już się nie bałam, a niech by spróbowało podejść to mu pogonie kota!</p>
<p>Z ciekawych rzeczy to byłyśmy w drzewach. Znaczy chodziłyśmy obok i ja trochę jadłam sosenki, bo są dobre. Dużo wchodziłam do kałuż, bo potem dostawałam chlebek. Jak widziałam wodę to chlub do środeczka i już jedzonko było – tak już sobie wytresowałam ciocię!</p>
<p>I człowieka spotkałyśmy – naprawdę! Wiecie, że w drzewach człowieki można spotkać? Ja spotkałam pierwszy raz i trochę się zdziwiłam. Chyba on się bał ten człowiek, bo nas tak ominą dziwnie. Chyba wyglądamy groźnie i dobrze &#8211; nic nas nie zje!</p>
<p>Potem jadłam trawę trochę i szłyśmy błotem. Ciocia tak dziwnie machała nogami i wolno szła, jak ja idę wolno to ona mówi, że lezę, a to ona lazła&#8230; Błoto było strasznie dużo bo w pół nadpęcia mi sięgało i szło się ciężko, ale wyszłyśmy. Potem jak była kałuża to obie moczyłyśmy w niej nogi – razem.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Potem znowu była trawa i ciocia mi popuściła linkę i poszła sobie, jak trochę zjadłam to ją goniłam, ale wolałabym zostać co jej w końcu pokazałam. No ale ona się uparła żeby iść&#8230;</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;">Udzieliłam dziś cioci pochwały za spacer. Prawie w ogóle mnie cie szarpała, dobrze reagowała na moje wchodzenie do wody i w końcu zrozumiała, że trawa jest ważna. Ona też chyba była zadowolona – dużo mnie głaskała i się uśmiechała.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Po powrocie dałam jej nogi – ostatnio często chce moje nogi oglądać, a niech ma! Chyba jej się podobało, że sama nogi trzymam bo klikneła i wygłaskała mnie mocno. Potem dostałam marchwie i poszłam do mamy na wybieg. Fajnie było <img src='http://www.konskim-okiem.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.konskim-okiem.pl/ogolnie/czlowiek-w-drzewach-i-najwieksze-auto.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Flądra i dieta</title>
		<link>http://www.konskim-okiem.pl/ogolnie/fladra-i-dieta.php</link>
		<comments>http://www.konskim-okiem.pl/ogolnie/fladra-i-dieta.php#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Oct 2009 22:59:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łaciata</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólnie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.konskim-okiem.pl/?p=50</guid>
		<description><![CDATA[Dziś ciotki nie lubie! Ona jest flądra jedna! Nie wiem co to flądra, ale ona tak mówi do mnie jak coś zrobie co jej się nie podoba, a to ona flądra jest i tyle. Jak byłyśmy na spacerze ostatnio tak tylko do nas przychodzi jeść dać. Co ona sobie myśli! Wiemy przecież,  że jest, widać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś ciotki nie lubie! Ona jest flądra jedna! Nie wiem co to flądra, ale ona tak mówi do mnie jak coś zrobie co jej się nie podoba, a to ona flądra jest i tyle. Jak byłyśmy na spacerze ostatnio tak tylko do nas przychodzi jeść dać. Co ona sobie myśli! Wiemy przecież,  że jest, widać ją za tym przezroczystym&#8230;</p>
<p><span id="more-50"></span></p>
<p>Jak dziś ją zobaczyłam  to tak do niej biegłam galopem ładnie się przywitać. Trochę błoto jest duże i jak chciałam stanąć to jeszcze biegłam niechcący&#8230;  Chlupło na ciocię, a ona  macha tymi rękami i macha &#8211; ciekawe co to po człowieczemu znaczy.  Już myślałam,  że dziś się pobawimy, a ona macha i mówiła coś o błotnych dredach &#8211; ciekawe czy to coś do jedzenia? Potem nam obcięła ogony i to tak dużo, dużo. I jak ja teraz wyglądam, a jak muchy wrócą to co? No flądra i tyle!</p>
<p>Przynajmniej marchewki dała, bo bym jej juz nigdy nie lubiła&#8230;</p>
<p>Mama to sie nawet cieszy, że ostatnio nie musi biegać z człowiekami na plecach i tylko sobie je, ale mi się nudzi, a mama się bawić nie chce&#8230;</p>
<p>Jak nam obcięła ogonów to nas potem opasywała takim sznurkiem żółtym i patrzyła na niego i cmokała, cmokała, cmokała, a potem powiedziała, że dieta i sobie poszła. Ciekawe kiedy przyniesie tą dietę, coś bym zjadła już, bo kolacja dziś taka mizerna była&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.konskim-okiem.pl/ogolnie/fladra-i-dieta.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spacer</title>
		<link>http://www.konskim-okiem.pl/ogolnie/spacer.php</link>
		<comments>http://www.konskim-okiem.pl/ogolnie/spacer.php#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Oct 2009 17:50:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łaciata</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólnie]]></category>
		<category><![CDATA[kliker]]></category>
		<category><![CDATA[spacer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.konskim-okiem.pl/?p=44</guid>
		<description><![CDATA[Dziś wzięłam ciocię na spacer. Najpierw ciocia mnie wyczyściła – to znaczy ona tak myśli. Czyszczenie polega na bardzo dokładnym wytarzaniu się w piachu co go mamy dużo na naszym dworzu, a ona gupia myśli, że trzeba cały piach zgłaskać i to jest czyszczenie&#8230; Ona jest niewyuczalna, bo ja jej ciągle pokazuje, że jak mnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś wzięłam ciocię na spacer. Najpierw ciocia mnie wyczyściła – to znaczy ona tak myśli. Czyszczenie polega na bardzo dokładnym wytarzaniu się w piachu co go mamy dużo na naszym dworzu, a ona gupia myśli, że trzeba cały piach zgłaskać i to jest czyszczenie&#8230; Ona jest niewyuczalna, bo ja jej ciągle pokazuje, że jak mnie zgłaska to ja się potem idę czyścić jak trzeba, a ona znowu następnym razem zgłaskuje&#8230; Dziwne są człowieki.</p>
<p>Dawno nie byłyśmy na spacerze. Ciocia mi mówi, że czasu nie ma. A ja mam dużo mogę jej dać trochę to częściej będziemy chodzić na spacery. Generalnie lubię spacery. Dużo się dzieje, ale ważniejsze jest to, że tam gdzie idziemy zawsze jest trawa, nawet w zimowym śniegu i w wiosennym też&#8230;</p>
<p><span id="more-44"></span></p>
<p>Znowu szłyśmy tym twardym szarym, tego nie lubię, ale zawsze tym idziemy kawałek bo się nie da inaczej. Chciałam sobie kłusem pobiec – w końcu dawno spaceru nie było, ale ciocia nie pozwalała. Ona się chyba podbiła, bo w ogóle biegać nie chciała, a przecież zawsze biegałyśmy trochę&#8230; Potem chciałam poskakać i pobawić się z ciocią – stanęłam na dwóch tylko nogach i zamachałam reszta nóg, potem kopnęłam powietrze i nafurczałam na plamę śniegową, a ciocia nic normalnie stała i się śmiała – tylko mi linkę popuściła&#8230;</p>
<p>Uczyłam dziś ciocie na spacerze, że jak wejdę do wody to ona klika. Wcześniej ją nauczyłam, że jak kliknie to potem ma mi dać coś dobrego i teraz daje.</p>
<p>W lesie na piaskowej drodze, zobaczyłam takie wieeeeeeelkie auto. Auta to takie śmierdzące i głośne potwory, które bardzo szybko biegają, chociaż nóg nie mają – dziwne to&#8230; Generalnie aut się nie boję, bo dużo ich poznałam już – ciągle biegają koło naszego miejsca – ale to było dziwne i tam go być nie powinno więc nafurczałam i stanęłam na dwóch nogach żeby być groźniejsza, ale ciocia mi powiedziała, że się wydurniam i popukała mnie w czoło. Jak nas auto minęło to jeszcze kopnęłam powietrze, a niech sobie stwór jeden nie myśli!</p>
<p>Na końcu drogi była trawa dlatego lubię końce drogi, bo mi ciocia nie pozwala jeść jak idziemy i za to się na nią często złoszczę, a ona na mnie, że chcę jeść. Jedzenie jest najważniejsze! Ona powinna to wiedzieć! No ale dobrze jak się już najadłam na końcu drogi to potem już się zgodziłam iść bez jedzenie, a przy okazji nauczyłam ją, że jak idę bez jedzenia to ma kliknąć&#8230;</p>
<p>Wracając jeszcze pogoniłam Ignacowi kota – w końcu jest kotem i ma mi ustępować drogi&#8230; Ciocia znowu się śmiała.</p>
<p>W ogóle to było fajnie. Gdyby nie to, że mnie trochę szarpała i nie pozwoliła biegać to by było w ogóle super. Ale i tak lepsze to niż te wygibasy co mi każe robić ostatnio&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.konskim-okiem.pl/ogolnie/spacer.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Narodziny</title>
		<link>http://www.konskim-okiem.pl/wspomnienia/narodziny.php</link>
		<comments>http://www.konskim-okiem.pl/wspomnienia/narodziny.php#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Oct 2009 11:32:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łaciata</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[imprinting]]></category>
		<category><![CDATA[odczulanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.konskim-okiem.pl/?p=14</guid>
		<description><![CDATA[
Urodziłam się i jestem.  Że co, że niby nie możliwe, że pamiętam? Jesteście w mylnym błędzie! Pamiętam! Każdy koń pamięta swoje narodziny! To u Was jest coś nie tak &#8211; jak można nie pamiętać tak ważnego momentu? Zobaczyłam wtedy mamę i ciocię i te inne koniowate, które potem się od nas wyprowadziły, ale pamiętam&#8230;

Ciocia nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><img class="alignleft size-medium wp-image-22" title="źrebak" src="http://www.konskim-okiem.pl/wp-content/uploads/2009/10/Kala-0061-226x300.jpg" alt="źrebak" width="226" height="300" />Urodziłam się i jestem.  Że co, że niby nie możliwe, że pamiętam? Jesteście w mylnym błędzie! Pamiętam! Każdy koń pamięta swoje narodziny! To u Was jest coś nie tak &#8211; jak można nie pamiętać tak ważnego momentu? Zobaczyłam wtedy mamę i ciocię i te inne koniowate, które potem się od nas wyprowadziły, ale pamiętam&#8230;</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;">Ciocia nie była od początku była jak już wstałam i kochałam już mamę. Ciocia wygląda inaczej – chodzi na dwóch nogach i nie ma uszu tylko takie wyrostki – ciocia jest człowiekiem, ale mi to nie przeszkadza.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;">Generalnie to lubię człowieków, człowieki są fajne, bo przytulają i dają jeść. Za jeść najbardziej lubię, bo jedzenie jest najważniejsze na świecie i wszyscy to wią. W jedzeniu najbardziej lubię trawę, i jabułka i marchwie lubię, buraków nie lubię i oddaje mamie, mama za buraków to nawet biegać się godzi&#8230;</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;"><span id="more-14"></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Mama mi mówi, że człowiekom nie można ufać tak do końca, ale ja nie rozumiem&#8230; Przecież ciocia jest człowiekiem i nas nie zjada i nawet trochę po naszemu mówi, na razie bardzo trochę hehe.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;">Jak już stanęłam na nogi i ciocia przyszła to jeszcze nie wiedziałam, że to ciocia. Mama jej nie pozwalała do nas przyjść, ale dostała sucha trawę i buraka i sobie poszła, a ciocia mnie wtedy głaskała i głaskała chyba z milion godzin. Nawet polubiłam to głaskanie wtedy i lubię do dzisiaj.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">Ciocia pukała mi w kopytków i lała takie coś na brzuszek, i gadała po człowieczemu, że mnie będzie kochać do końca&#8230; Nadal nie wiem o co jej chodziło, bo końce są co dziennie – koniec trawy jest i kolacja się kończy i zabawa ma koniec, a ciocia nadal mówi, że mnie kocha.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;">Teraz mam 2 i pół roku, czyli po waszemu jestem nastolatką,  ale u Was to wszystko jest jakieś dziwne&#8230; Wy w ogóle jesteście dziwni! Robicie złe miny jak się was chce poczochrać po kłębie, w ogóle kłęby macie takie mizerne&#8230; Ciocia to wogóle nie ma kłębu, ale mówi, że jej na starość wyrośnie. Hehe gupia jest przecież kłąb rośnie do 5 roku życia, a ona jest już stara  &#8211; ma 25 lat!</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;">
<p style="margin-bottom: 0cm;">A tak w ogóle to na imię mi Pala, ale mówią do mnie Łaciata&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.konskim-okiem.pl/wspomnienia/narodziny.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
