Ochwat
Z blogiem jak wida膰 dzia艂o si臋 藕le i dopiero niebawem zaczn臋 naprawi膰 to co by艂o zepsut臋 czytaj posty wr贸c膮 na swoje miejsce, a tymczasem nowo艣ci niemi艂e…
艁aciata wczoraj dosta艂a ochwatu, nagle i niespodziewanie zacz臋艂y jej grza膰 koronki, potem przesta艂y wi臋c i ja zaprzesta艂am paniki ale na forum zarzuci艂am temat i zosta艂am ostrze偶ona, posz艂am skontrolowa膰 sytuacje a tak spokojny konik stoi… Ten偶e konik jednak wyszed艂 z boksu na sztywnych nogach a na tetnicach wali艂o jak g艂upie… Godz 23:30 tel do weta – ch艂odzi膰, jutro przyjedzie. Ch艂odzi艂am zatem, wod膮, 偶elem i jak zamarz艂y woreczki to lodem. Opuchlizna zesz艂a, kopyta ch艂odne, tetnienie usta艂o a ko艅 wyluzowany z ugi臋t膮 n贸偶k膮 stoi, czyli czas sie zdrzemn膮膰 (taaa a kto powiedzia艂 偶e tylko ko艅 na g艂owie – dziecie tez zapragne艂o聽 w 艣rodku nocy opieki nag艂ej i dokarmienia… posz艂am spa膰 jak zacze艂o sie robi膰 jasno)… Rano wygl膮da艂o 偶e ok tylko lekkie usztywnienie chodu zosta艂o. Wet jednak jad膮c do nas mia艂 wypadek samochodowy i dotar艂 popo艂udniu ju偶… Ma艂a dosta艂a zastrzyk, ale zastrzyk to sie 艂atwo m贸wi nie… Najpierw na widok weta (konie maja w g艂owach wykrywacz wet贸w wmontowany) spiernicza艂a r膮czym k艂usem bez 偶adnych usztywnie艅 byle szybciej i dalej. Potem usi艂owa艂a weta zabi膰 staj膮c d臋ba i autentycznie atakuj膮c, w ko艅cu zgodzi艂am sie na dutke m贸wi膮c 偶e to i tak nie pomo偶e (raz jej wet kiedy艣 dudk臋 za艂o偶y艂 to nast膮pi艂o pogorszenie), po szarpaninie, atakach, zapl膮taniu w uwi膮z i tym podobnych historyjkach. Stane艂a i da艂a sobie normalnie zrobi膰 zastrzyk do偶ylny. Dosta艂am zjebke od weta 偶e konia nie umiem wychowa膰, 偶e dziki i 偶e wi臋cej do niej nie przyjedzie… I tu oto stane艂am na granicy gdzie natural i imprinting w postaci mojego ukochanego konia z kt贸rym zawsze i wsz臋dzie mo偶na zrobi膰 wszystko nie zadzia艂a艂 a zadzia艂a艂o “艂amanie”… Jako艣 tak nie koniecznie to rozumiem, czy ona mnie oszukiwa艂a z tym strachem i panik膮, czy zadzia艂a艂 jaki艣 odruch z ta dudk膮 – nie wiem. Ja zawsze by艂am pewna 偶e ona to robi ze strachu – poza tym zastrzyk to jest jedyna sytuacja w kt贸rej nie panuj臋 nad swoim koniem… Wet potem roz艂adowa艂 sytuacj臋 i uspokoi艂 mnie 偶e juz b臋dzie ok i 偶e rozumie 偶e ja z ni膮 mog臋 wszystko ale i inni powinni m贸c – tylko jacy inni… nikt od niej nic nie chce nikt opr贸cz mnie nie wymaga niczego wielkiego… musze sie z tym przespa膰 i to nie jedn膮 noc, ale i tak natural rz膮dzi bo w por贸wnaniu z innymi wariatami m贸j jest najspokojniejszy
Teraz tylko tydzie艅 diety i ju偶 ma by膰 normalnie – oby…
A tak na marginesie – to nie natural nie zadzia艂a艂 tylko ja nie potrafi艂am zadzia艂a膰 tauralnie a to jednak r贸偶nica…
Dzi艣 znowu nudno. Ostatnio ci膮gle jest nudno, bo ciocia wyje偶d偶a autem i jej nie ma. Potem wraca i pachni ko艅mi 鈥 艂adnie pachni. Te inne konie to ju偶 znamy z mama z zapachu, ale wczoraj to pachni艂a ca艂kiem obcymi i m贸wi艂a, 偶e hubetruas by艂, czy jako艣 tak. Nie wa偶ne to by艂o, wa偶ne 偶e wi臋cej je艣膰 da艂a, bo co艣 nam ostatnio 偶a艂uje sianka… Ca艂y dzi艣 dzie艅 by艂 dziwny cho膰 nudny. Najpierw po 艣niadaniu wygoni艂a nas na b艂oto i nie by艂o co robi膰. Potem mnie schowa艂a do boksu, a mama zosta艂a w b艂ocie i jej nie widzia艂am, dobrze, 偶e chocia偶 marchwie by艂y… A potem wiecie co wymy艣li艂a? Nogi mi moczy膰 chcia艂a! Po co przecie偶 ca艂y dzie艅 w b艂ocie jeste艣my! Mokro jest! Ale ona marudzi艂a, 偶e trzeba umy膰 i 偶e si臋 musz臋 uczy膰 w razie czego… Jakiego czego? Co to w og贸le jest CZEGO? Cz艂owieki maj膮 nie po kolei mi臋dzy uszami co to ich prawie nie maj膮… Jak ju偶 j膮 nauczy艂am, 偶e ma klikn膮膰 jak trzymam nog臋 w wiaderku to mi da艂a spok贸j 鈥 ile to si臋 trzeba napracowa膰, 偶eby cz艂owieki co艣 poj臋艂y… Spok贸j by艂 kr贸tko, na d艂ugo艣膰 zjedzenia 5 marchwi贸w, a potem przyszed艂 ciociowy m膮偶 (ona m贸wi, 偶e m膮偶, ale co to m膮偶 to ja nie wiem) i mi kopytki ucinali. Ucinali i ucinali, a偶 ciemno by艂o. Jak ju偶 by艂o mocno nudno od ucinania to chcia艂am sobie i艣膰, ale oni si臋 uparli i ucinali dalej. Jak wszystko ucieli 鈥 dobrze, 偶e troch臋 zostawili 鈥 to mi dali sianko, a potem pu艣cili do mamy, ale ju偶 by艂o ciemno wtedy to sta艂y艣my przed stajnia i czeka艂y艣my na kolacj臋. W sumie dzisiaj opr贸cz nud贸w by艂o du偶o siana, a to fajne jest 鈥 najfajniejsze w dzi艣 dniu…